Alliance Wars    
  Numer 6 - czerwiec 2009
Portal | Strona Zinu | Forum | Rekrutacja | Ekipa    
Gold and Glory
autor: Magedon, kategoria: Recenzje
Można powiedzieć, że rynek gier przeglądarkowych, choć niewielki to ostatnio dynamicznie się rozwija. Obok produktów typowo komercyjnych fabrykowanych(to dobre określenie – fabrykować jak szczoteczki do zębów) przez firmy takie jak Gameforge czy InnoGames powstają też gry tworzone przez grupy raczej amatorskie. Zazwyczaj charakteryzują się one wysoką oryginalnością i ogólnie rzecz biorąc wybijają się przed szereg szarych, nudnych gniotów. Jedną z nich jest właśnie Gold and Glory – choć znajduje się jeszcze w fazie testów(otwartych dla każdego), to i bez okularów można zobaczyć potencjał wprost bijący od niej.

Obrazek
Gold and Glory

Na pierwszy rzut oka Gold and Glory może przypominać plemiona. Rozpoczynamy jako władca małego państewka, a ściślej rzecz biorąc wioski. Naszym zadaniem jest wydobywanie surowców, rozwój militarny i zawiązywanie paktów z innymi władcami. Myślisz, że gdzieś już to widziałeś? Owszem, nie widziałeś. W tej grze nic nie jest takie jakie mogło by się wydawać osobie która zagrać nie spróbowała.
Wioska podzielona jest na dwie „warstwy” (to już chyba tradycja). Pierwszą, – na której można budować tartaki, kopalnie, farmy itd. I drugą, na której wznosi się struktury takie jak koszary, ratusz itp. Ale jak mówiłem, nic nie jest takie banalne jakim się wydaje. Otóż na każdym polu z surowcami(a jest ich 18) oprócz standardowych takich jak drewno, glina, kamień i żelazo, można odkryć surowce specjalne, nazywane luksusowymi, potrzebne do budowy struktur na wyższych poziomach. Gdy uwzględni się też ilość rodzajów pożywienia to okazuje się, że w grze jest UWAGA 28 surowców. Wiedząc, że każdy może znaleźć u siebie jedynie 2 materiały luksusowe dochodzimy do istoty zarabiania – do handlu. Tutaj bez sprawnego obracania towarami na targu daleko nie zajedziesz. W tej kwestii jest jeszcze jedna bardzo ważna sprawa: tutaj sytuacja nie jest na tyle prosta byś po prostu miał surowiec albo go nie miał. Złoża charakteryzują się różnym bogactwem(podanym w procentach), co sprawi, że może twojemu znajomemu bardziej opłaca się produkować, dajmy na to cegły niż tobie. Dogadaj się z nim, wymieniaj się, kombinuj. Do tego właśnie skłania Gold and Glory. Do myślenia. Emocji dodaje fakt, że pensja każdego pracownika, jak również żołd żołnierza wynosi równe 3 denary. O ile to samo nie jest dziwne to po wzięciu pod uwagę faktu, że podatki zazwyczaj zamykają się w granicach 1-1.5 denara(na mieszkańca) daje do myślenia.

Obrazek
Gold and Glory

Kontynuując temat gospodarki. Jak wiadomo Rzym sam się nie zbudował. Tutaj także nic się samo nie robi. Turbiną napędzającą twoje imperium są ludzie. Pospolici mieszkańcy są niezbędni do budowy, pracy w wybudowanych strukturach i obrony obywateli pracujących w tychże budynkach(tudzież atakowania). Można powiedzieć, że to nie złoto, a ludzie są miarą potęgi w Gold and Glory(może powinienem napisać „miarą chwały”?). Ale obywatele do chlewu nie przyjdą. Potrzebują odpowiedniej motywacji. Jeśli zapewnisz im niskie podatki i zaoferujesz różnorodne pożywienie(podobnie jak w grze stronghold) to nie masz o co się martwić. Na uwagę zasługuje system migracji. Jeśli zadowolenie w wiosce jest wyższe niż „średnia światowa”, to dodatkowi mieszkańcy będą chętnie przybywać z okolicznych, gorzej zarządzanych wiosek. Uważam, że te rozwiązania są naprawdę dobre i osobiście gratuluje inwencji projektantom gry.
Innowacyjnych pomysłów nie zabrakło też w dziedzinie wojskowości. Jeśli złapałeś się za głowę poznając ilość surowców to tutaj też się zdziwisz. Wprowadzono 21 rodzajów uzbrojenia. W tym 9 różnych broni, 4 okrycia głowy, 4 pancerze i 4 tarcze. Żołnierzy można dowolnie ubierać i tworzyć nowe szablony. W przyszłości twórcy maja zamiar wprowadzić system który sprowokuje różnorodność jednostek poprzez polepszenie skuteczność niektórych kombinacji na inne. Wtedy walka naprawdę rozwinie skrzydła, choć teraz również nie jest źle.
Obrazek
Gold and Glory

Jeszcze dosłownie słowo o grafice. Jest znośna, nawet ładna, ale wykonanie niektórych elementów negatywnie odstaje od reszty. Na przykład wizerunki uzbrojenia czy pola na mapie. Mimo to wygląd przechyla się raczej w stronę profesjonalizmu, a graficy(czy tam grafik) poprawiają coraz więcej elementów.
To jednak nic ważnego. Prawdziwymi problemami zajmiemy się dopiero teraz. Po pierwsze i przede wszystkim to co mnie razi to brak ochrony nowych graczy. Nic nie stoi na przeszkodzie abyś na początku, nie mając jakiejkolwiek możliwości wybudowania obrony został zaatakowany przez 5 różnych graczy i ograbiony z wszelkich surowców, a przecież jeśli nie masz co sprzedać, to nie zarabiasz, jeśli nie zarabiasz to nie możesz opłacić pracowników. Koło się zamyka i prowadzi do restartu konta. W ten właśnie piękny sposób straciłem moją pierwszą wioskę. Elegancko prawda? Istnieją co prawda blokady i ograniczenia mające łagodzić takie sytuacje(można atakować gracza który ma co najmniej 50% twojej populacji i co najwyżej 200%; jednego gracza dany grać może atakować co 8 godzin, ale wiadomo – hieny atakują stadami), ale niewiele pomagają. Zwłaszcza, że pospolite ruszenie – jednostka powoływana z ludności specjalnie do obrony osady nie obroni cię przed nikim. Nawet gołymi facetami machającymi maczugami.
Obrazek
Gold and Glory

Kolejna sprawa, może nie wołająca o pomstę do Boga, ale również bolesna to interface. Widać wyraźnie, że nie został przemyślany. Po zalogowaniu zdecydowanie za dużo miejsca zajmują zupełnie niepotrzebne elementy jak „okolice miasta”, czy „newsy”. O ileż bardziej uradowałbym się widząc tam linki do moich najważniejszych budynków. Brakuje również czegoś takiego jak współrzędne, co utrudnia orientację na mapie. Ponad to nie ma sposobu by ocenić jak daleko znajduje się osoba sprzedająca towary na targu. Dopiero po zaakceptowaniu oferty można dowiedzieć się ile czasu zajmie karawanie podróż. Na domiar złego wiadomości nie są w żaden sposób posortowane, przez co raporty handlowe mieszają się z ważnymi korespondencjami.
Niestety w kodzie gry też roi się od błędów. Nie tylko nie działa system wasalizacji(feudalizm szlag trafił), ale pojawiają się też o wiele groźniejsze błędy. Na szczęście administratorzy stale pracują nad ich naprawieniem, więc niedługo nie będzie o co się martwić.
Obrazek
Gold and Glory
Niektórzy przed rozpoczęciem gry pragną dowiedzieć się co nieco o systemie płatności. I w Gold and Glory występuje możliwość wykupienia usług Premium, polegających na wzroście przyrostu ludności, czy urodzaju. Jednak z przyjemnością donoszę, że bonusy te są tak niewielkie i działają tak krótko, że nie postawią VIPów ponad niepłacących graczy.
W podsumowaniu wypada mi tylko zaprosić Was, drodzy czytelnicy do testowania Gold and Glory. To naprawdę jedna z oryginalniejszych gier przeglądarkowych w jakie mi dane mi było zagrać. Wreszcie handel stał się źródłem dochodu a nie tylko dodatkiem do niego. A błędy? Błędy wybaczcie. Przecież to dopiero wersja beta.