Alliance Wars    
  Numer 6 - czerwiec 2009
Portal | Strona Zinu | Forum | Rekrutacja | Ekipa    
Kącik Anime
autor: SniperX, kategoria: Inne
Yuuri jest przeciętnym japońskim nastolatkiem, czarne oczy, czarne włosy, nie wyróżnia się z tłumu. No kiedyś tam, zapowiadał się na bardzo dobrego baseballiste, jednak zrezygnował z ukochanego sportu. Pewnego razu, gdy wracał do domu, zauważył grupę chuliganów, gdy przyjrzał się bliżej, okazało się, że napastowaną osobą jest jego kolega z klasy, Ken Murata. Jako że Yuuri posiadał, zgodnie z kanonem fantasy, charakter Praworządny Dobry, postanowił interweniować. Odłożył więc swój rower i stanął w obronie słabszego… który dał dyla, jak tylko zobaczył możliwość ucieczki. Rozwścieczeni chuligani postanowili „odegrać” się na bohaterze, robiąc mu „prysznic w klozecie” – paskudna sprawa, nie żebym kiedyś tego doświadczył, no ale na pewno jest to śmierdzący interes. W każdym bądź razie owe bliskie spotkanie z deską klozetową potoczyło się troszkę inaczej niż moglibyśmy zakładać. Gdy Yuuri „zanurkował” w sedesie, nagle jakby ktoś spuścił wodę, Yuuri został wciągnięty w wir przygody, w przenośni i dosłownie.
Obrazek
Kącik Anime

Gdy Yuuri się budzi, okazuje się, że jest w miejscu, które w ogóle nie przypomina miasta w którym mieszka… Oczywiście zgodnie z kanonem młodzieżowym, Yuuri wysnuwa iście fantastyczną teorię, otóż, według Yuuriego, miejskie toalety są połączone z Alpami, i wir najprościej przetransportował go na drugą stronę globu – całkiem logiczne, nie uważacie? Jednak w tym przypadku logika się nie sprawdza, ale o tym za chwilkę. Yuuri miał szczęście, gdyż od razu trafił na „tubylca”, była nim młoda kobieta ubrana w średniowieczny kostium wieśniaczki, oczywiście Yuuri wysnuł kolejne logiczne założenie – trafił do Alpejskiego Parku Rozrywki wzorowanego na średniowieczu. Jak każdy zagubiony przybysz, postanawia nawiązać kontakt z tubylcami, lecz niewiadomo czemu, gdy kobieta spojrzała na Yuuriego, uciekła z krzykiem w stronę wioski. Nie minęła chwila, a z wioski wybiegli mieszkańcy z widłami i kamieniami, którymi zaczęli rzucać w Yuuriego, krzycząc do niego w nieznanym mu języku. Na całe szczęście, Yuuriego ratuje blond bohater o szerokich ramionach, lecz mimo starań Yuuri nie potrafi się z nim dogadać. Dooooobra… koniec tego wstępu… hmm chociaż… no nie powinienem zdradzać, że dzięki magicznej sztuczce blond bohatera, Yuuri w końcu zaczyna rozumieć język tubylców, lecz po chwili, zostaje porwany z jego rąk przez latające szkielety… bo jak się okazuje…. Yuuri ma zostać nowym Królem Mazoku – Demonów. No i tu jest sedno całej historii, nie chce zdradzać za dużo, ale przeznaczeniem Yuuriego jest zniszczenie plagi jaką są ludzie, czy mu się to uda? Nie powiem, gdyż warto się przekonać o tym samemu.
Obrazek
Kącik Anime

Ponad sto dziewiętnaście odcinków i 5 OVA, opowiada o przygodach Maoh – Króla Mazoku. Musze przyznać, że anime jest strasznie nierówne jeśli chodzi o poziom odcinków. Jedne trzymają w napięciu i aż proszą się oto, by włączyć dalszy ciąg (zwłaszcza te związane z główną fabułą), lecz są też takie, po których zadajesz sobie pytanie „jak długo to będzie trwać???”. Mimo to, większość epizodów ogląda się naprawdę dobrze, OVA psuje trochę całokształt, gdyż zostało ono wydane po drugiej serii, przed planami na trzecią serie, i przedstawia w niej nową postać Króla Shou Shimmaron – Saragiliego, jednak w trzeciej serii nagle okazuje się, że spotkanie z OVA nie miało miejsca, psuje to niestety całokształt. Dlatego polecam ominięcie OVA oznaczonymi cyferkami 1 i 5. Fabuła czasami naprawdę zaskakuje, chociażby wtedy gdy Ken Murata… oj oj nie powiem, nie powiem, bo popsuję niespodziankę. Nie można ukryć, że jest to dość poważne anime, ale posiada masę elementów humorystycznych… No może inaczej… anime jest humorystyczne, ale dotyka bardzo poważnych kwestii takich jak rasizm, uprzedzenia czy tolerancja.
Obrazek
Kącik Anime

Anime ma też dla mnie jedną wielką wadę, jest nią brak wątku miłosnego pomiędzy Yuurim a jego drugą połową… wróć! – a jakąś dziewczyną. No dobra mamy wątek miłosny… niestety najgorszy z możliwych… otóż, podczas pierwszej kolacji Yuuriego w Shin Makoku (tak nazywa się kraj Mazoku),Yuuri policzkuje pewnego szlachcica, Wolframa von Bilefeld, gdy ten obraża ludzką matkę Yuuriego (Ojciec Yuuriego okazuje się być Mazoku mieszkającym na ziemi – taki mały spoiler).
Każdy z nas by tak zrobił, no może my bardziej walilibyśmy z pięści niż z „plaszczaka”, w naszym świecie to normalka przywalić komuś w pysk, ale w Shin Makoku, gdy szlachcic spoliczkuje szlachcica… no cóż, ma to pewne ukryte znacznie… spoliczkowanie szlachcica jest równoznaczne z oświadczeniem się mu… i tak oto Yuuri oświadczył się młodemu szlachcicowi, a ten od tej pory zostaje narzeczonym Króla… Yuuri próbuje wszystko wyjaśnić, ale niestety nie udaje mu się i wieść szybko się rozchodzi, że Król preferuje chłopców… wszyscy jakoś to przyjmują ze stoickim spokojem… Niby śmieszna sytuacja, no ale brakuje mi tu wątku miłosnego z prawdziwego zdarzenia.
Obrazek
Kącik Anime

W Kay Kyou Maho! Spotykamy masę niezwykłych osobowości począwszy od matki Yuuriego i byłej Maoh, a kończąc na podstępnym Saragilim. Tak, to jest piękne w tej powieści, że zawsze odnajdziemy swojego idola, każdy z bohaterów to silne indywiduum, ja osobiście bardzo polubiłem Gwendala, Głównodowodzącego siłami Shin Makoku, zawsze poważnego, wiecznie wykorzystywanego przez Anishine (psiapsiułke z młodości i genialnego naukowca-feministkę, która wymyśla dziwne wynalazki, jak „pływaj szybko-kun”, który wygląda jak banan-motorówka), jako królik doświadczalny. No i powiem szczerze, że mam też swojego imiennika w tym anime, Conrada Wellera, który jest osobistym strażnikiem Yuuriego – ogólnie postać jest cool i może być wzorem dla młodzieży – no i ma fajne imię. Każdy znajdzie postać, z którą mógłby się identyfikować.
Obrazek
Kącik Anime

Jeśli chodzi o kreskę, to anime prezentuje się bardzo ładnie. Postacie są fajnie zrobione, tła są szczegółowe, przyczepić się można jedynie do włosów Yuuriego, które powinny być czarne, a są szarawe, ale to detal i to w niektórych scenach. Widać to na przykład w scenach z bratem Yuuriego – Shorim. Jeśli natomiast chodzi o muzykę to jest o wiele gorzej, są anime, w których muzyka sama wpada w ucho i pamięta się ją długo po skończeniu przygody z anime. W Kay Kyou Maoh! tylko dwa utwory jestem w stanie przywołać z pamięci, motyw z przemiany Yuuriego w Maoh i Theme Saragilego. A tak to nic nie kojarzę…
Obrazek
Kącik Anime

Pora na podsumowanie – Kay Kyou Maoh! naprawdę jest wart oglądnięcia, ale musimy się przygotować na to, że niektóre odcinki są monotonne i trzeba je po prostu przetrwać. Mimo paru niedociągnięć, anime jest porządna dawką Fantastyki z domieszka humoru. Polecam!
Oceny
Kreska: 8/10
Muzyka: 5/10
Fabuła: 8/10
Całkowita: 7.5/10

Obrazek
Kącik Anime

Ps. Wszystkie odcinki Kay Kyou Maoh! w wersji Stream można obejrzeć pod adresem www.anilinkz.com