Top Ten miało ukazywać się co miesiąc, ale z powodów prywatnych, musiałem zrobić przerwę w pisaniu artykułów. Dziś wracam z wielkim BOOOM! A więc do dzieła!
Które gry zasługują na to, by przenieść je w wymiar MMO? Odszukanie takich, wcale łatwym nie było, chociaż… No nie, do trudnych zadań też bym tego nie zaliczył. Przede wszystkim, gra musiała być popularna, posiadać interesujący świat oraz dawać możliwości ciekawej rozgrywki. Lecz gdy z początku zabierałem się do robienia tej listy, nie sądziłem, że będzie mi tak ciężko wybrać dziesięć najlepszych gier. Pierwszy problem - mój zbiór ciekawych gier osiągnął wynik trzydzieści dziewięć… Z nich musiałem wybrać dziesięć gier, które mogłyby odnieść sukces.
I tak oto, niejednokrotnie, z wielkim smutkiem, musiałem rezygnować z kolejnych tytułów. Na liście nie znalazły się: Chrono Cross, Final Fatasy VIII, Jade Empire, Ace Combat, Comand and Conquer, Metal Gear Solid, Gears of War, Golden Axe, Mass Efect czy Gothic . Uwierzcie mi, to dopiero wierzchołek góry lodowej. A jakie gry trafiły na moją listę, i w jakim zestawieniu? Nie przeciągajmy tego, oto przed wami Top Ten Gier, które POWINNY być MMO!!!
Numer 10 – Need For Speed: Underground 2
WTF? Pewnie wielu z was sobie tak właśnie pomyślało. „Łoot the Fuck?” Powiem wam, mówcie co chcecie, ale NFS:U2 było chyba najlepszą odsłoną serii, można było sobie hulać po mieście wypasioną bryczką, jeździć po warsztatach, malować samochód… A teraz wyobraźcie sobie, jakby powiększyć miasto do rozmiarów wyspy z Test Drive Unlimited i wpuścić tam setki graczy, którzy by ze sobą konkurowali – i jak? Zapowiada się ciekawie! Gra nie odniosłaby sukcesu WoW-a, ale na poziomie EVE na pewno by się utrzymała!

Numer 9 – Curse of Monkey Island
Dooobra…. Wiem, wiem, no wiem… No ale, kto by się nie chciał przenieść do tego wspaniałego świata piratów, pełnego humoru i dziwactw? Na pewno nie byłaby to konwencjonalna gra MMO. Jednak osobiście brakuje mi w grach MMO odrobiny łamigłówek i mini gier znanych z przygodówek. Dobra powiem tak, Curse of Monkey Island jest przedstawicielem wszystkich gier przygodowych na naszej liście, ponieważ potrzebna jest gra MMO, która pozwoli graczom wychowanym na tym rodzaju, odnaleźć się pomiędzy tymi wszystkimi skilami, klasami i cyferkami – ja takiej gry chcę i już…

Numer 8 – Bioshck
Wydaje mi się, że w tym momencie mniej Was zaskoczyłem. Każdy chyba wyczuwa potencjał Atlantydy lat 70-tych, miejsce akcji - Rapture City, czas – tuż przed wydarzeniami z pierwszej części Bioshock. Grając w Bioshock, trafiamy do zrujnowanego już Rapture City, miasto znajduje się na dnie Oceanu i zostało stworzone dla ludzi, którzy są ograniczani w naszym społeczeństwie przez moralność i inne „popierdółki”. Gdy Bohater Bioshock trafia do miasta, jest już ono zrujnowane, wszystko się wali i spływa krwią. MMO można by osadzić troszkę wcześniej, gdy degeneracja Rapture dopiero się zaczynała, już wtedy mieliśmy konflikty w mieście. Sami przyznajcie, czy to nie doskonały materiał na MMO?

Numer 7 – Elder Scroll: Oblivion/Morrowind
W przypadku kolejnego miejsca na liście, mamy do czynienia z dwiema grami, Morrowind oraz Oblivion. Są to doskonałe gry RPG ze wspaniałej serii Elder Scroll. Wydaje mi się, że nie ma co się tu dużo rozpisywać, każdy wie, jaki świat przedstawiono, zarówno w Morrowindzie, jak i w Oblivionie. Każdy jest wielki i wspaniały, czemu nie przenieść ich w wymiar Internetowej Rozgrywki? Myślę, że akurat świat Elder Scroll doczeka się w przyszłości gry MMO. Oby!

Numer 6 na liście Top Ten, to Neverwinter Nights. Może nie tyle sama gra, co świat Forgotten Realms mnie zainteresował. Akurat Neverwinter Nights jest w tym momencie najbardziej znaną grą osadzoną w świecie Zapomnianych Krain, ale nie pomijajmy też serii Baldur’s Gate czy Icewind Dale. One również toczą się, w największym chyba, świecie Fantasy. Owszem, może ktoś powiedzieć - „Przecież mamy Dungeons & Dragons Online” – racja mamy, i racją też jest, że Forgotten Realms jest oparty na zasadach Dungeons & Draons. Z tym że DDO jest umiejscowiony w świecie Eberron, podobnym, lecz znacząco różniącym się od Forgotten Realms. Poza tym DDO nie ma Drizzita. *Foch*

Numer 5 – Vampire the Masquarade: Bloodlines
Dobra… koniec z tą Fantastyką. Nie wiem jak Wy, ale ja mam już serdecznie dość Heroic Fantasy, brakuje mi gier Sci-Fi, Cyberpunkowych, Post-Apokaliptycznych, a w szczególności – Horrorów. A czy jest jakiś wspanialszy świat Horroru niż „Świat Mroku”? Gra Vampire the Masquarede: Bloodlines przenosiła nas w czasy teraźniejsze, do Los Angeles, gdzie zostaliśmy rzuceni w wir wojny pomiędzy klanami wampirów – to taka uproszczona wersja. Ten sam okres wybrałbym dla MMO, fajnie by było jakby gracze byli zmuszeni „Utrzymać Maskaradę”, bo inaczej byliby wygnańcami – no klimacik slumsu ehhh….
WTF? Pewnie wielu z was sobie tak właśnie pomyślało. „Łoot the Fuck?” Powiem wam, mówcie co chcecie, ale NFS:U2 było chyba najlepszą odsłoną serii, można było sobie hulać po mieście wypasioną bryczką, jeździć po warsztatach, malować samochód… A teraz wyobraźcie sobie, jakby powiększyć miasto do rozmiarów wyspy z Test Drive Unlimited i wpuścić tam setki graczy, którzy by ze sobą konkurowali – i jak? Zapowiada się ciekawie! Gra nie odniosłaby sukcesu WoW-a, ale na poziomie EVE na pewno by się utrzymała!

Need For Speed: Underground 2
Numer 9 – Curse of Monkey Island
Dooobra…. Wiem, wiem, no wiem… No ale, kto by się nie chciał przenieść do tego wspaniałego świata piratów, pełnego humoru i dziwactw? Na pewno nie byłaby to konwencjonalna gra MMO. Jednak osobiście brakuje mi w grach MMO odrobiny łamigłówek i mini gier znanych z przygodówek. Dobra powiem tak, Curse of Monkey Island jest przedstawicielem wszystkich gier przygodowych na naszej liście, ponieważ potrzebna jest gra MMO, która pozwoli graczom wychowanym na tym rodzaju, odnaleźć się pomiędzy tymi wszystkimi skilami, klasami i cyferkami – ja takiej gry chcę i już…

Curse of Monkey Island
Numer 8 – Bioshck
Wydaje mi się, że w tym momencie mniej Was zaskoczyłem. Każdy chyba wyczuwa potencjał Atlantydy lat 70-tych, miejsce akcji - Rapture City, czas – tuż przed wydarzeniami z pierwszej części Bioshock. Grając w Bioshock, trafiamy do zrujnowanego już Rapture City, miasto znajduje się na dnie Oceanu i zostało stworzone dla ludzi, którzy są ograniczani w naszym społeczeństwie przez moralność i inne „popierdółki”. Gdy Bohater Bioshock trafia do miasta, jest już ono zrujnowane, wszystko się wali i spływa krwią. MMO można by osadzić troszkę wcześniej, gdy degeneracja Rapture dopiero się zaczynała, już wtedy mieliśmy konflikty w mieście. Sami przyznajcie, czy to nie doskonały materiał na MMO?

Bioshck
Numer 7 – Elder Scroll: Oblivion/Morrowind
W przypadku kolejnego miejsca na liście, mamy do czynienia z dwiema grami, Morrowind oraz Oblivion. Są to doskonałe gry RPG ze wspaniałej serii Elder Scroll. Wydaje mi się, że nie ma co się tu dużo rozpisywać, każdy wie, jaki świat przedstawiono, zarówno w Morrowindzie, jak i w Oblivionie. Każdy jest wielki i wspaniały, czemu nie przenieść ich w wymiar Internetowej Rozgrywki? Myślę, że akurat świat Elder Scroll doczeka się w przyszłości gry MMO. Oby!

Elder Scroll: Oblivion/Morrowind
Numer 6 na liście Top Ten, to Neverwinter Nights. Może nie tyle sama gra, co świat Forgotten Realms mnie zainteresował. Akurat Neverwinter Nights jest w tym momencie najbardziej znaną grą osadzoną w świecie Zapomnianych Krain, ale nie pomijajmy też serii Baldur’s Gate czy Icewind Dale. One również toczą się, w największym chyba, świecie Fantasy. Owszem, może ktoś powiedzieć - „Przecież mamy Dungeons & Dragons Online” – racja mamy, i racją też jest, że Forgotten Realms jest oparty na zasadach Dungeons & Draons. Z tym że DDO jest umiejscowiony w świecie Eberron, podobnym, lecz znacząco różniącym się od Forgotten Realms. Poza tym DDO nie ma Drizzita. *Foch*

Neverwinter Nights
Numer 5 – Vampire the Masquarade: Bloodlines
Dobra… koniec z tą Fantastyką. Nie wiem jak Wy, ale ja mam już serdecznie dość Heroic Fantasy, brakuje mi gier Sci-Fi, Cyberpunkowych, Post-Apokaliptycznych, a w szczególności – Horrorów. A czy jest jakiś wspanialszy świat Horroru niż „Świat Mroku”? Gra Vampire the Masquarede: Bloodlines przenosiła nas w czasy teraźniejsze, do Los Angeles, gdzie zostaliśmy rzuceni w wir wojny pomiędzy klanami wampirów – to taka uproszczona wersja. Ten sam okres wybrałbym dla MMO, fajnie by było jakby gracze byli zmuszeni „Utrzymać Maskaradę”, bo inaczej byliby wygnańcami – no klimacik slumsu ehhh….
To jest jedna z moich ulubionych gier! Ja przynajmniej chcę Squella!!!

Numer 4 –Starcraft
Jeśli miałbym się zakładać, to stawiałbym, że Blizzard pracuje nad tym MMO – no ale do końca tego nie wiemy. Starcraft należy to tych gier, które MUSOWO mszą doczekać się wersji MMO. Wspaniały świat, pełen konfliktów, i to co najważniejsze – Miliony Fanów na całym świecie. Gra, która przed premierą byłaby już numerem 1. Wiem, przesadzam, no ale jestem Fan-Boyem….

Numer 3 – Dune 2 - Frank Herbert Dune
Dziwi mnie to, że jeszcze nikt nie zrobił MMO w świecie Dune… Przecież Dune jest tym samym dla fana Sci-Fi, co Lord of the Rings dla Fanboya Fantasy. Kto nie przeczytał „Dune” Franka Herberta, ten nie ma prawa nazywać się Fanem Sci-Fi! Dlaczego więc, nie mamy gry MMO?! Przecież, to byłby murowany hicior! Die You Harkonen Scum!! To wszystko wina EA… to oni są odpowiedzialni za to, że nie ma MMO w świecie Duny… *sniff sniff* A żeby ich tak czerw pożarł… Kolejny MUST BE MADE MMO na liście.

Numer 2 – Final Fantasy VII
Final Fantasy VII… kto w tą grę nie grał, nie powinien się wypowiadać na temat fabuły w grach. Tylko trzy razy film bądź gra zmusiły mnie do płaczu… Pierwszy raz, gdy oglądałem Ostatni odcinek „Gwiezdnej Eskadry” (Space: Above and Beyond), drugi, gdy William Wallace krzyczał „Freedom” podczas egzekucji w filmie „Braveheart”. I trzeci raz ,gdy grałem w Final Fantasy VII, i zginęła Aeris… Ba! Jej śmierć tak mną wstrząsnęła, że przestałem grać w FFVII. Dopiero po ukończeniu się Final Fantasy VIII postanowiłem zagrać po raz kolejny w VII. No ale, nie oto się rozbiega. Final Fantasy VII reprezentuje nie dość, że siebie, to jeszcze niemal wszystkie gry Square Enix. Uwierzcie mi, każda z gier Square Enix nadaje się na grę MMO, nawet Kingdom Hearts, gdzie Kaczor Donald spotyka się z Cloudem – Tak! Square Enix ROXUJE!!! Dobra, ale wybrałem Final Fantasy VII, czemu? Ponieważ świat jest tak wspaniale rozbudowany, że nie ważne, czy MMO byłaby osadzona, przed, po, czy w trakcie wydarzeń znanych z FFVII, i tak byłoby o czym opowiadać. Do tego FFVII jest najpopularniejszą odsłoną cyklu, wystarczy przytoczyć jedną liczbę – 54 tysiące – tyle obecnie osób podpisało się pod petycją nakłaniającą Square Enix to stworzenia Re-maku FFVII na konsoli PS3. Ktoś się zemną nie zgadza? Zapraszam na ring, w stylu Uwe Bolla. Rozniosę każdego, kto się nie powie, że FFVII to prawie najlepszy materiał na grę MMO…. Prawie?

Nim jednak przejdziemy dalej, zobaczmy jak wygląda lista od miejsca 10:
Numer 10 – Need For Speed: Underground 2
Numer 9 – Curse of Monkey Island
Numer 8 – Bioshck
Numer 7 – Elder Scroll: Oblivion/Morrowind
Numer 6 – Neverwinter Nights - Forgotten Realms
Numer 5 – Vampire the Masquarade: Bloodlines
Numer 4 –Starcraft
Numer 3 – Dune 2 - Frank Herbert Dune
Numer 2 – Final Fantasy VII
A oto numer 1 Top Ten Gier, które powinny być MMO:
Numer 1 – Wiedźmin
Dokładne, nie Hamerykańskie, nie Japońskie, tylko Polskie. CD-Projekt Red przedstawiło nam świat Wiedźmina w sposób niesamowity, pełen życia, a zarazem brudny i pełen degeneracji. Jak w mordę strzelił, to czego nam w grach MMO brakuje – Dark Fantasy znad Wisły – Pierwszy Polski MMO? Maybe… Tylko niech nie zapominają o jednej ważnej rzeczy: „Za mało: Kurwa, Kurwa” – A tak na serio, czy Świat stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego nie jest idealnym światem dla gry MMO? Pełen konfliktów, tajemnic, magii, przekleństw i gołych bab. Myślę, że gdyby powstał World of Wiedźmin nikt by już nie pamiętał o innych grach MMO. W końcu byśmy mieli trochę lepsze zdrowie, gdyż co polskie to zdrowe, a nie polskie nam szkodzi.

Mam nadzieję, że podobało Wam się moje zestawienie. Wiem, że momentami jest kontrowersyjne, wiem, że brakuje na nim masy gier, które zasługują na wersje MMO. No ale mogłem wybrać tylko dziesięć gier, i to właśnie zrobiłem.

Vampire the Masquarade: Bloodlines
Numer 4 –Starcraft
Jeśli miałbym się zakładać, to stawiałbym, że Blizzard pracuje nad tym MMO – no ale do końca tego nie wiemy. Starcraft należy to tych gier, które MUSOWO mszą doczekać się wersji MMO. Wspaniały świat, pełen konfliktów, i to co najważniejsze – Miliony Fanów na całym świecie. Gra, która przed premierą byłaby już numerem 1. Wiem, przesadzam, no ale jestem Fan-Boyem….

Starcraft
Numer 3 – Dune 2 - Frank Herbert Dune
Dziwi mnie to, że jeszcze nikt nie zrobił MMO w świecie Dune… Przecież Dune jest tym samym dla fana Sci-Fi, co Lord of the Rings dla Fanboya Fantasy. Kto nie przeczytał „Dune” Franka Herberta, ten nie ma prawa nazywać się Fanem Sci-Fi! Dlaczego więc, nie mamy gry MMO?! Przecież, to byłby murowany hicior! Die You Harkonen Scum!! To wszystko wina EA… to oni są odpowiedzialni za to, że nie ma MMO w świecie Duny… *sniff sniff* A żeby ich tak czerw pożarł… Kolejny MUST BE MADE MMO na liście.

Dune
Numer 2 – Final Fantasy VII
Final Fantasy VII… kto w tą grę nie grał, nie powinien się wypowiadać na temat fabuły w grach. Tylko trzy razy film bądź gra zmusiły mnie do płaczu… Pierwszy raz, gdy oglądałem Ostatni odcinek „Gwiezdnej Eskadry” (Space: Above and Beyond), drugi, gdy William Wallace krzyczał „Freedom” podczas egzekucji w filmie „Braveheart”. I trzeci raz ,gdy grałem w Final Fantasy VII, i zginęła Aeris… Ba! Jej śmierć tak mną wstrząsnęła, że przestałem grać w FFVII. Dopiero po ukończeniu się Final Fantasy VIII postanowiłem zagrać po raz kolejny w VII. No ale, nie oto się rozbiega. Final Fantasy VII reprezentuje nie dość, że siebie, to jeszcze niemal wszystkie gry Square Enix. Uwierzcie mi, każda z gier Square Enix nadaje się na grę MMO, nawet Kingdom Hearts, gdzie Kaczor Donald spotyka się z Cloudem – Tak! Square Enix ROXUJE!!! Dobra, ale wybrałem Final Fantasy VII, czemu? Ponieważ świat jest tak wspaniale rozbudowany, że nie ważne, czy MMO byłaby osadzona, przed, po, czy w trakcie wydarzeń znanych z FFVII, i tak byłoby o czym opowiadać. Do tego FFVII jest najpopularniejszą odsłoną cyklu, wystarczy przytoczyć jedną liczbę – 54 tysiące – tyle obecnie osób podpisało się pod petycją nakłaniającą Square Enix to stworzenia Re-maku FFVII na konsoli PS3. Ktoś się zemną nie zgadza? Zapraszam na ring, w stylu Uwe Bolla. Rozniosę każdego, kto się nie powie, że FFVII to prawie najlepszy materiał na grę MMO…. Prawie?

Final Fantasy VII
Nim jednak przejdziemy dalej, zobaczmy jak wygląda lista od miejsca 10:
Numer 10 – Need For Speed: Underground 2
Numer 9 – Curse of Monkey Island
Numer 8 – Bioshck
Numer 7 – Elder Scroll: Oblivion/Morrowind
Numer 6 – Neverwinter Nights - Forgotten Realms
Numer 5 – Vampire the Masquarade: Bloodlines
Numer 4 –Starcraft
Numer 3 – Dune 2 - Frank Herbert Dune
Numer 2 – Final Fantasy VII
A oto numer 1 Top Ten Gier, które powinny być MMO:
Numer 1 – Wiedźmin
Dokładne, nie Hamerykańskie, nie Japońskie, tylko Polskie. CD-Projekt Red przedstawiło nam świat Wiedźmina w sposób niesamowity, pełen życia, a zarazem brudny i pełen degeneracji. Jak w mordę strzelił, to czego nam w grach MMO brakuje – Dark Fantasy znad Wisły – Pierwszy Polski MMO? Maybe… Tylko niech nie zapominają o jednej ważnej rzeczy: „Za mało: Kurwa, Kurwa” – A tak na serio, czy Świat stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego nie jest idealnym światem dla gry MMO? Pełen konfliktów, tajemnic, magii, przekleństw i gołych bab. Myślę, że gdyby powstał World of Wiedźmin nikt by już nie pamiętał o innych grach MMO. W końcu byśmy mieli trochę lepsze zdrowie, gdyż co polskie to zdrowe, a nie polskie nam szkodzi.

Wiedźmin
Mam nadzieję, że podobało Wam się moje zestawienie. Wiem, że momentami jest kontrowersyjne, wiem, że brakuje na nim masy gier, które zasługują na wersje MMO. No ale mogłem wybrać tylko dziesięć gier, i to właśnie zrobiłem.
