Alliance Wars    
  Numer 7 - wrzesień 2009
Portal | Strona Zinu | Forum | Rekrutacja | Ekipa    
Gwarancja czy nie gwarancja? Oto jest pytanie.
autor: Qcharq, kategoria: Inne
Zaczynając masz dwie drogi. Pierwsza to wspaniała gwarancja. Tu chciałbym zaznaczyć, że opisywana przeze mnie sytuacja dotyczy ciebie, jako osoby fizycznej, która zakupiła towar od przedsiębiorcy tj. np. w sklepie. Inaczej wyglądają przepisy jeśli towar został zakupiony między przedsiębiorcami, jak i między osobami fizycznymi. Na tych przypadkach nie będę się koncentrował.
Tak więc jesteś drogi czytelniku konsumentem. Kim jest konsument? Mówi o tym art. 22 Kodeksu Cywilnego :

Art. 22. Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.

Jakie to ma dla Ciebie znaczenie? Ano takie, że od tej pory nie mają zastosowania przepisy Kodeksu Cywilnego mówiące o gwarancji. Wiele osób powołuje się na przepisy od art. 577 do 581 KC. Niestety w tym przypadku jest to błędem, gdyż wyłącza je art. 1 ust. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. Nr 141, poz. 1176).
Reasumując, jeśli towar został wymieniony lub naprawiony nie możemy żądać aby okres gwarancji biegł na nowo tak jak wskazuje na to art. 581 § 1.
Co więc zyskujesz? Przyznam, że nie wiele. Mało osób wie, że gwarancja jest tylko dobrowolnym aktem gwaranta. To, że kupiłeś towar wcale nie oznacza, że gwarancja ci się należy. Więc może jej w ogóle nie być. Natomiast jeśli już ja masz. To sięgnij po nią i wczytaj się w przysługujące ci prawa. Czym jest gwarancja? Mówi o tym wcześniej wymieniona przeze mnie ustawa w art. 13:

Art. 13.
1. Udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej opłaty przez oświadczenie
gwaranta, zamieszczone w dokumencie gwarancyjnym lub reklamie, odnoszących się do towaru konsumpcyjnego; określa ono obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego, w przypadku gdy właściwość sprzedanego towaru nie odpowiada właściwości wskazanej w tym oświadczeniu. Nie uważa się za gwarancję oświadczenia, które nie kształtuje obowiązków gwaranta.
2. Sprzedawca udzielający gwarancji wydaje kupującemu wraz z towarem dokument gwarancyjny; powinien także sprawdzić zgodność znajdujących się na towarze oznaczeń z danymi zawartymi w dokumencie gwarancyjnym oraz stan plomb i innych umieszczonych na towarze zabezpieczeń.
3. Oświadczenie gwarancyjne powinno być sformułowane zgodnie z wymaganiami określonymi w art. 3 ust. 1 zdanie pierwsze. Jednakże uchybienie tym wymaganiom pozostaje bez wpływu na ważność gwarancji i nie pozbawia kupującego wynikających z niej uprawnień.
4. W dokumencie gwarancyjnym należy zamieścić podstawowe dane potrzebne do dochodzenia roszczeń z gwarancji, w tym w szczególności nazwę i adres gwaranta lub jego przedstawiciela w Rzeczypospolitej Polskiej, czas trwania i terytorialny zasięg ochrony gwarancyjnej. Ponadto powinno być w nim zawarte stwierdzenie, że gwarancja na sprzedany towar konsumpcyjny nie wyłącza, nie ogranicza ani nie zawiesza uprawnień kupującego wynikających z niezgodności
towaru z umową.


Dlatego też, jeśli otrzymałeś naklejkę, która uprawnia Cię do gwarancji, to nie jest nią w brzmieniu przepisów prawa. Tak samo paragon czy faktura nie wiele ma wspólnego z gwarancją. Są to zazwyczaj jakieś wewnętrzne regulaminy gwaranta lub utarty zwyczaj. Jednak może się zdarzyć, że nastąpi problem. Oddajemy laptopa do naprawy gwarantowi i nie widzimy go przez miesiąc. Jesteśmy źli i chętnie byśmy stawali do walki ale co możemy? Możemy tylko to, co zawarte jest w karcie gwarancyjnej jaką otrzymaliśmy od sprzedawcy. Jeśli w niej nie ma informacji o czasie naprawy, to w praktyce możemy czekać BARDZO długo.
Jeszcze raz podkreślam – gwarancja jest tylko dobrowolnym aktem gwaranta. Dlaczego ktoś miałby oczekiwać, że będzie ona bardzo dla nas korzystna? Natomiast to, że będzie dla niego korzystna to raczej oczywiste.
Dlatego pierwsze co robimy, to czytamy kartę gwarancyjną. Możemy żądać tylko tego, co w niej jest zawarte. Jeśli mówi ona, że możemy żądać naprawy to super, ale jeśli nic nie mówi o wymianie na nowy sprzęt, to przykro mi, ale to prawo nam nie przysługuje.
Moje osobiste zdanie jest takie, że istnieje duża grupa przypadków, gdzie gwarant nie wywiązuje się z umowy. Co wtedy? Ano nie ma przepisów, które by mówiły coś więcej o gwarancji poza art. 13. Możemy oczywiście posiłkować się Kodeksem Cywilnym na zasadach ogólnych. Przy zbyt długim czasie naprawy mamy art. 477 . W przypadku pogorszenia się stanu towaru podczas naprawy gwarancyjnej mamy art. 471. Nie jest to jednak już tak łatwa droga, a przymusić gwaranta do czegoś może tak naprawdę jedynie sąd, A ONI O TYM WIEDZĄ. Kto z Was pójdzie do sądu, gdyż gwarant popsuł wam PSP?

Wygląda to dość czarno, więc już spieszę z optymizmem. Moc jest z nami bo… mamy instytucję niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową. Tak, tak „Ive Got the Power”!
Co to oznacza w praktyce? Wracamy kolejny raz do ustawy o sprzedaży konsumenckiej. Jest kilka różnic w dochodzeniu swoich praw na podstawie gwarancji, a niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową. Przede wszystkim tutaj dochodzimy naszych roszczeń do sprzedawcy, a nie od gwaranta.
Kiedy towar jest niezgodny z umową :

Art. 4.
1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania.
2. W przypadku indywidualnego uzgadniania właściwości towaru konsumpcyjnego domniemywa się, że jest on zgodny z umową, jeżeli odpowiada podanemu przez sprzedawcę opisowi lub ma cechy okazanej kupującemu próbki albo wzoru, a także gdy nadaje się do celu określonego przez kupującego przy zawarciu umowy, chyba że sprzedawca zgłosił zastrzeżenia co do takiego przeznaczenia towaru.
3. W przypadkach nieobjętych ust. 2, domniemywa się, że towar konsumpcyjny jest zgodny z umową, jeżeli nadaje się do celu, do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany oraz gdy jego właściwości odpowiadają właściwościom cechującym towar tego rodzaju. Takie samo domniemanie przyjmuje się, gdy towar odpowiada oczekiwaniom dotyczącym towaru tego rodzaju, opartym na składanych publicznie zapewnieniach sprzedawcy, producenta lub jego przedstawiciela; w szczególności uwzględnia się zapewnienia, wyrażone w oznakowaniu towaru lub reklamie, odnoszące się do właściwości towaru, w tym także terminu, w jakim towar ma je zachować.
4. Na równi z zapewnieniem producenta traktuje się zapewnienie osoby, która wprowadza towar konsumpcyjny do obrotu krajowego w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa, oraz osoby, która podaje się za producenta przez umieszczenie na towarze swojej nazwy, znaku towarowego lub innego oznaczenia odróżniającego.

Jeśli już stwierdzimy, że towar jest niezgodny z umową, to piszemy pismo reklamacyjne. Powinno ono zawierać oznaczenie towaru o jaki nam chodzi, opis wady. Podstawa prawna tutaj podana powoduje, że sprzedawca wie, że troszkę dowiedzieliśmy się o naszych prawach. Bardzo ważnym aspektem pisma reklamacyjnego jest oznaczenie naszego roszczenia.
Czego możemy chcieć?

Art. 8.
1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymaga ją nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia. 2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione.
4. Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani wymiany, albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia.


Szybkie podsumowanie informacji zawartych w tej części artykułu. W pierwszej kolejności możemy żądać wymiany towaru na nowy lub bezpłatnej naprawy. To czego żądamy zależy od Nas! Jeśli nasze pismo będzie zawierało obie te informacje to sprzedawca sobie wybierze co mu bardziej pasuje.
Następnie składamy takie pismo, najlepiej w dwóch egzemplarzach, u sprzedawcy aby potwierdził odbiór na jednym z nich. W ten sposób mamy dowód. Można też wysłać takie pismo za potwierdzeniem odbioru, wtedy otrzymamy zwrotkę.
Sprzedawca ma maksymalnie 14 dni na odpowiedź. Musi być to odpowiedź zakomunikowana w taki sposób, abyś mógł się z nią zapoznać. Może to być mail, telefon pismo. Jeśli jednak w ciągu 14 dni kalendarzowych nie otrzymamy informacji o rozpoznaniu naszej reklamacji, to domniemywa się, iż nasze roszczenie zostało uznane. Wtedy wzywamy sprzedawcę do wykonania zobowiązania wyznaczając mu na to obiektywnie długi termin, w zależności od sytuacji.
Jeśli wymiana towaru lub naprawa nie są możliwe, tzn. wada tkwi np. w całej linii produkcyjnej lub wiąże się dla nas z nadmiernymi uciążliwościami, możemy odstąpić od umowy. Wtedy towar należy zwrócić sprzedawcy, a my powinniśmy otrzymać pieniążki.

Tu chciałem powiedzieć o kilku częstych sytuacjach.
- Sprzedawca mówi nam, że sprzęt musiał wysłać gdzieś do Honolulu do serwisu i dlatego nie odpowiadał. Z naszej strony mamy to gdzieś. To co sprzedawca robi, i z kim się kontaktuje to jego sprawa nie nasza. My mamy z nim umowę, a nie z serwisem.
- Sprzedawca nie chce odebrać naszej reklamacji. Informujemy go grzecznie, że za chwilę zwrócimy się z tym do Inspekcji Handlowej. Może go to zmiękczy. Jeśli nie, to dajemy znać do IH, a oni już się z nim skontaktują.
- Sprzedawca mówi, że nie wymieni nam towaru na taki sam, ale możemy coś wybrać podobnego ze sklepu. Jeśli tak, to już od nas zależy co zrobimy. Mamy prawo żądać wymiany lub naprawy. Jeśli to nie nastąpi, a wada jest istotna to możemy od umowy odstąpić. To, że potem sprzedawca musi skorygować sprzedaż i aspekty podatkowe to nas nie interesuje.
- Sprzedawca mówi, że jego rzeczoznawca sprawdził towar i według niego my jesteśmy winni… tu zaczyna się spór.
Jak najbardziej sprzedawca może to zrobić, bo i czemu nie. On powinien nam udowodnić, że wydał towar zgodny z umową. Jednak zmusić go do czegoś może dopiero sąd. W takim przypadku udajemy się do Rzecznika Konsumentów. Ze wszystkimi dokumentami przedstawiamy mu sprawę. On w naszym imieniu postarać się ma o jakieś polubowne wyjście z sytuacji. W następnej kolejności są Sądy Polubowne ewentualnie Sąd Cywilny. Znów pojawia się kwestia sensu i wartości przedmiotu sporu.

Jeszcze jedna istotna rzecz to terminy. Jeśli chodzi o gwarancję, termin jej określany jest przez gwaranta, wraz z innymi jej postanowieniami. Na niezgodność towaru z umową możemy powołać się w ciągu 2 lat od momentu zakupu, ale sprzedawcę musimy poinformować w terminie 2 miesięcy od zaistnienia wady.
Na koniec przypomnę, że nie można korzystać z obu tych uprawnień jednocześnie. Wybieramy jedno i działamy. W każdej chwili możemy przerwać ten proces i zwrócić się do drugiej strony.
Kwestią sporną jest co się stanie, gdy towar wymieni nam gwarant, a on się zepsuje. Trudno wysuwać wtedy roszczenia do sprzedawcy, gdyż to już nie jest ten przedmiot, który nam wydał. Ja przystaje przy tym rozwiązaniu, natomiast zdania są podzielone.

Gwarancja czy nie gwarancja? Pierwsze co to kwestia kim jest gwarant. Jeśli gwarantem jest Spółka XYZ, to nie wiem czy skusiłbym się na ich usługi. Natomiast jeśli jest to firma znana, to sprawdzam ich osiągnięcia w tej kwestii. Z tego co mi wiadomo, firmy takie jak Nokia czy Sony są dość godne zaufania i nie miałem z nimi problemów. Jednak jeśli takie się pojawiają, to pukam do drzwi sprzedawcy pokazując mu pismo reklamacyjne, a w odwecie mam ustawę.