Alliance Wars    
  Numer 7 - wrzesień 2009
Portal | Strona Zinu | Forum | Rekrutacja | Ekipa    
Mortal Online
autor: Shini, kategoria: Zapowiedzi
Wstęp
Od pewnego czasu można zaobserwować wzrost produkcji różnorakich gier MMO, jednak nie oszukując się – większość z nich to dno. Szwedzkie studio Star Vault postanowiło przełamać tą zła passę, wydając zapowiedź nowego tytułu, Mortal Online.
Większość osób żyjących na co dzień w świecie MMO, nie zauważy w tej grze nic szczególnego. Na pierwszy rzut oka, jest to zwykła gra sandboxowa przypominająca z lekka Darkfall'a. Postaram się tutaj odwieść osoby tak myślące od tego stereotypu.
Obrazek
Mortal Online

Cechy szczególne
Mortal Online posiada wiele bardzo rzadko spotykanych cech dla tego gatunku.
W większości tego typu gier założenia są takie: ,,Zabij x wilków, zdobądź y leveli, idź zabijać dziki". Szwedzi nie chcieli robić kolejnej, szablonowej gry, więc wykazali się kreatywnością, aby raczyć publikę i cieszyć oczy nie tylko tekstem.
Ogólnym założeniem tego tytuły jest hardkorowość, realistyczny i otwarty świat.
Najważniejszymi aspektami tutaj będą: Full PvP (bijesz każdego gdzie chcesz i kiedy chcesz), full loot (zabita osoba traci wszystkie przedmioty) oraz widok z pierwszej osoby (oczami postaci). Pewnie w tej chwili dużo osób skreśliło grę z powodu tracenia przedmiotów. Otóż w MO, nie będzie zadaniem trudnym skompletować pełny ekwipunek z racji tego, że można go wykonać samemu w bardzo przyjazny sposób, co przedstawię troszkę dalej. Nie mogę nie wspomnieć o kolejnej bardzo ważnej rzeczy, która 50% ludzi odpycha, a kolejne 50% przyciąga... mowa o braku poziomów postaci. W Mortalu nie ma czegoś takiego jak levelowanie i zdobywanie expa (Experient Points – punkty doświadczenia). Zamiast tego aspektu gier MMO, Star Vault dało nam aktywny skill-training, co przejawia się tak, że zabijając potworka mieczem jednoręcznym, wzrasta nam skill w posługiwaniu się tą bronią, natomiast jeśli zabijemy go z łuku, wzrośnie nam skill w łukach itd. Sama walka będzie należeć do trudnych i wręcz akrobatycznych akcji, w której głównym czynnikiem powodującym naszą wygraną będą nasze... palce. Nie ma tutaj czegoś takiego jak zaznaczenie wroga, wciśnięcia odpowiedniego przycisku by nasz bohater sam go lał po twarzy. W MO my musimy blokować, atakować, brać zamach, odskakiwać, namierzać czarem, celować z łuku, co wprowadza bardzo dużo akcji do gry i nie pozwala się nudzić.
Obrazek
Mortal Online

Wszystko dopełnia system hitboxów, których aktualnie jest sześć (ma to być jeszcze zwiększone), a polega to na tym, że na ciele rozmieszczone są punkty przyjmujące różne obrażenia lub działając na ciało spowalniając je lub obezwładniając, np: jeśli uderzymy wroga w głowę, możemy go omamić na parę sekund lub spowodować nagłą śmierć. Ostatnią rzeczą, o której tutaj napisze, będzie Full PvP. W tym tytule, nie ma żadnych nacji, narodów ani innych kooperacyjnych zgrupowań (wyjątkiem będą Gildie, o których później) - prościej mówiąc, możemy przyłożyć każdemu czy mu się to podoba, czy nie.
Za bezsensowne akcje w stylu Kuby Rozpruwacza, będziemy nagradzani czerwoną flagą, tym samym zostając mordercą. Jeśli mamy czerwoną flagę wszyscy NPC nastawieni na świat Myrland obrończo (Guardzi, Milicja etc.) będą nas atakować bez zastanowienia. Możliwe jest, że SV wprowadzi jeszcze do gry „łowcę głów”, który za zabijanie ludzi oznakowanych na czerwono będzie mógł odebrać nagrodę. Oprócz czerwonego statusu mamy jeszcze niebieski, który „nosimy” standardowo jak jesteśmy grzeczni. Posiadacze szarej flagi są bandytami, złodziejaszkami i mniej szkodliwymi przestępcami.
Obrazek
Mortal Online

Żadnych ograniczeń
W Mortal Online, tak naprawdę można robić wszystko. Od oswajania zwierząt, poprzez prowadzenia własnego sklepu, aż po budowanie domów, zamków a nawet miast.
Jak obiecałem, napiszę trochę o systemie craftingu (wydobywanie, jednak głównie mam namyśli kowalstwo). Crafting będzie polegał na zebraniu odpowiedniego surowca, przetworzeniu go w różnych ilościach, mieszając z innymi surowcami, co da nam za każdym razem różny kolor, zadawane obrażenia a nawet ciężkość przedmiotu. Twórcy zachwalają się bardzo dużą ilością broni, którą można wytworzyć. Liczba ta to... 142.662.744 (słownie sto czterdzieści dwa miliony, sześćset sześćdziesiąt dwa tysiące, siedemset czterdzieści cztery). Suma ta uwzględnia części broni takie jak: ostrze, rękojeść i dodatki. W tej liczbie, nie ma zawartych czynników, w których broń zada więcej obrażeń ponieważ jest magiczna. Przy okazji napiszę, że zaczarowane itemki (przedmioty) wypadać będą tylko z najpotężniejszych bossów. Ze zwykłych przeciwników nie będzie wypadać nic (w sumie i racja, bo skąd w wilku wzięło by się 50 sztuk złota? Zjadł je?), chyba że znamy takie sztuki jak obieranie ze skóry czy gotowanie. Będąc już w temacie mobów (przeciwników sterowanych przez komputer, podstawowi wrogowie), napiszę o oswajaniu zwierząt, a dokładniej o tym co można z Mountem zrobić (Mount – potwór, na którym można jeździć/latać). Pierwszego Mounta można sobie oswoić, o ile posiadamy taką umiejętność, potem jak już nam się to znudzi, a nasz „pojazd” zestarzeje się, nic nie stoi na przeszkodzie aby go… zjeść (mmm… pychotka). Jeśli będziemy potrzebować nowego, należy go sobie ukraść lub po prostu kupić.
Podobnie ma się sprawa z budowaniem domów. Jeśli jesteśmy osobą prywatną (czytaj bez Gildii), możemy wybudować sobie domek, który urządzimy, wynajmiemy psa (zwierzątko…) do obrony, a nawet otworzymy tam sklep, karczmę lub motel. Jeśli jesteśmy głównym architektem w Gildii, pierwszym budynkiem jaki postawimy będzie ogólny Ratusz, który z kolei pozwoli postawić nam następne budynki oraz takie dodatkowe jak szopa czy warsztaty.

Oczywiście mury, wieże, bastiony, zamki też będą dostępne, ale jest to baaardzo duża inwestycja i potrzeba kupe czasu aby takie cudo wybudować. Jeśli jakaś inna gildia będzie nam uprzykrzać życie, można zbudować machiny oblężnicze takie jak trebusze, katapulty, tarany oraz skropiony i zniszczyć ich twierdzę.
Obrazek
Mortal Online

Teraz napiszę o czymś co odbiega całkowicie od powyższych rzeczy, a mianowicie o systemie Blood-mix, czyli mieszania krwi.
Star Vault dało nam aktualnie do wyboru dziewięć ras: Thursa (Pół-Orkowie, wojowicy), Tindreneme (Rycerz, iteligent), Khurite (przypominający Mongołów najlepsi łucznicy), Veela (Elfowie, lubią lasy), Siodian (czarnoskóra rasa szamanów), Kallard (wyglądają jak Nordyccy wojownicy), Sheevra (Ciemny Elf), Sarducaan (Ludzie pustyni) oraz Blainn (ciężko określić, choć przypomina wielką, nieogoloną małpę…). System mieszania krwi polega na tym, że wybieramy swoją główną rasę, a następnie przesuwamy suwakami innych ras „mieszając” ich krew. Suwakiem innej niż głównej rasy nie można przesunąć dalej niż 50%.
Ogólnie sprawa z Rasami jest bardzo fajna, a twórcy odbiegli od kolejnego szablonu, wymyślając własne hybrydy (dobrym przykładem jest Blainn).

Wolność interakcji ze światem
Świat w Mortal Online (Myrland), ma wielkość ponad sześćdziesięciu czterech kilometrów kwadratowych, które można w każdej chwili zwiedzać i podbijać. W MO nie będzie kompasu ani strzałki, która pokazuje gdzie aktualnie jesteś. Wyjątkiem będą drogie, statyczne, orientacyjne mapy, z którymi i tak będzie ciężko wydostać się z gęstego lasu. Świat jaki widziałem po uruchomieniu Clienta Bety, zaskoczył mnie całkowicie. Czuć ten ogrom oraz wielkość świata, jesteś taką małą mrówką. Mówiąc już o świecie gry, napiszę, że nie będzie tutaj czegoś takiego jak instancje w World of Warcraft, a boss po zabiciu już nigdy się nie odrodzi. Ciekawe? To co powiesz na to, że aby takiego „smoka” ubić, potrzeba mniej-więcej ponad setkę ludzi? Jeszcze ciekawiej, co? Dołóżmy do tego to, że wyleci z niego potężna broń, a miejsce w którym przebywało monstrum zostanie nazwane twoim imieniem lub wdzięczni NPC postawią Ci posąg w niedalekiej wiosce.
Po zniszczeniu bossa, developerzy mają wprowadzać kolejne wyspy – światy gry lub po prostu samych przeciwników. Star Vault obiecuje również dużo sytuacji zależnych tylko od nich, np. spowodują plagę zombie lub atak kilku bossów na największe miasto w Myrland.
Obrazek
Mortal Online


Inne
Kilka smaczków jakie twórcy już nam objawili.
W Mortal Online, nie będzie Globalnego Czatu a zamiast prywatnych wiadomości będą… gołębie.
Jedynym wyjątkiem jest Czat Gildyjny, który można wykupić za pomocą specjalnego kamienia.
Dużym minusem Mortala oraz powodem, dla którego wiele osób jest zniesmaczonych to Full Nudity w grze, czyli po prostu pełna nagość. Bohaterem można biegać zupełnie na golasa, widząc jego przyrodzenie lub krągłe kształty kobiety (które zresztą i tak nie są za ładne).
Każdy kto wybuduje swój dom, dostanie do niego klucz. Po utracie go, ktoś kto go znajdzie musi przemierzyć całe Myrland w poszukiwaniu tego domku, aby go ograbić.

Grafika & Audio
Ogólnie grafika prezentuje się świetnie – najpiękniejsze niebo w grach, jakie kiedykolwiek widziałem! Horyzont wygląda niesamowicie, szczególnie góry oraz las. Woda w tej grze prezentuje się lepiej niż w Crysisie, a budynki wyglądają podobnie do tych z TES: Oblivion'a (w końcu to Unreal Engine III). Jedynie mogę się przyczepić do trawy oraz drzew liściastych, które są trochę… płaskie (wiem, czepiam się…).
Oprawa Audio stoi na najwyższym poziomie. Piękna, swobodna muzyka towarzyszy nam podczas wędrówek, natomiast w walce – ostra i szybka.
Obrazek
Mortal Online


Plusy i Minusy, Ogólne podsumowanie
Star Vault póki co wykonuje swoją robotę należycie. Gra ma szanse konkurować z największymi aktualnymi MMORPGami na rynku. Pokładam wielkie nadzieje, że developerzy tego nie zniszczą.
Jedyne problemy jakie mogli mieć, to brak środków pieniężnych, jednak aktualnie zarobili dużo na sprzedaży preorderów gry. Wspomnę, że SV jest studiem młodym, niezależnym, a Mortal Online to ich pierwszy projekt.

Grafika
8+/10
Muzyka
9/10

Plusy:
• Full PvP
• Całkowita Interakcja ze światem gry
• Oprawa Audio-Wizualna
• System Gildii i budowa miast
• Dużo Hitboxów i wiele rodzai broni

Minusy
• Płaskie Drzewa
• Lekko denerwujący Full loot

Ogólna Ocena Autora
9/10