![]() | Planet Calypso | |
| Gatunek: MMORPG Producent: MindArk Wydawca: MindArk Data premiery: sierpien 2009 | Platforma: PC WWW: www.planetcalypso.com FanSite: entropiaforum.pl Cena: gra bezpłatna Wymagania: 2 GHz, 1GB RAM, grafika 128 MB | |
PLANET CALYPSO (dawniej ENTROPIA UNIVERSE)
Moja przygoda z Entropią zaczęła się, gdy przeglądając internet przypadkowo natknąłem się na stronę www.planetcalypso.com. Na niej przeczytałem „real cash economy” i to mnie zaciekawiło. Po zagłębieniu się w temat, okazało się, że to nie jest pusty slogan. Jednostką monetarną w Planet Calypso jest PED (Project Entropia Dolar), która ma swój sztywny kurs względem USD na stałym poziomie 10PED = 1USD. Czyli możemy wymienić wirtualną walutę na realne pieniądze. Ten fakt był wystarczający, aby sprawdzić ten tytuł.

Akcja odbywa się w dalekiej przyszłości. Ludzkość jest w trakcie wojny z armią robotów. Planeta Calypso jest pierwszą planetą, którą ludzie próbują kolonizować. Nastąpiły jednak zmasowane ataki robotów na Calypso. Statek wojenny Typhon wleciał do systemu planetarnego i zmierzał bezpośrednio na planetę. Marynarka wojenna próbowała desperacko go powstrzymać. Rzucili do walki wszystko, nawet ich własne życia. Przegrali…Typhon wkroczył w atmosferę nad oceanem, tuż nad północnym zachodem Amathery i wywołał na nieboskłonie potężną linię ognia. Kilka minut później, statek uderzył w ziemię w Hadesheim. Słońce zostało przyćmione milionami ton pyłów wyrzuconych w powietrze. Ogniowe sztormy zapanowały nad Calypso, później popiół opadł i padał śnieg, zapanowała sroga zima. Ale to nie był koniec. Większość kolonistów została ewakuowana do stacji Exodus. Tam czekali, aż pył opadnie, a niebo się przeczyści i nastanie nowe życie.

Pierwszą rzeczą, po zainstalowaniu gry, było utworzenie własnego awatara. Modyfikować możemy praktycznie każdą części ciała. Tylko od nas zależy czy będziesz drobną, niepozorną kobietą, czy może potężnym czarnoskórym wojownikiem. Gdy skończyłem opracowywać swój wygląd, obejrzałem krótkie intro, w którym zawarta była historia Planety Calypso i moja postać narodziła się w Port Atlantis. Jest to miejsce, w którym wszyscy nowi przybysze rozpoczynają swoją przygodę. Nie miałem większych problemów z poruszaniem się i nawigacją, gdyż wcześniej zapoznałem się z poradnikami na polskim forum www.entropiaforum.pl . W szczególności polecam poradniki „Klawiszologia”, „Pierwsze kroki” oraz „Mentoring”. Mogą okazać się naprawdę pomocne. Na forum poznałem również doświadczonego gracza, który zgodził się zostać moim mentorem i pomógł mi wdrożyć się we wszelkie aspekty gry (mentor jest to osoba w grze, która pomaga nowicjuszom w zamian za co otrzymuje nagrodę od producentów). Zostałem przez niego skierowany do miejsca zwanego Sweat Camp. W trakcie podróży znalazłem owoce (można również znaleźć kamienie szlachetne oraz nawóz). Owoce miesza się z substancją zwaną sweet Staff, w wyniku czego powstają Nutrio Bary. Te z kolei są niezbędne do karmienia i szkolenia udomowionych zwierząt. Na Calypso wszystko ma swoją wartość, zatem i owoce można sprzedać – zbieranie owoców to jedna z darmowych metod zarabiania. Po dotarciu do Sweat Camp zastałem gromadę ludzi, którzy polowali na różnego rodzaju stworzenia (moby).

Pierwszy trening pod okiem mentora spędziłem na zbieraniu potu, jest to tzw. Sweating (stąd nazwa miejsca) - kolejny darmowy sposób na zarobienie gotówki. Polega on na koncentrowaniu się na stworze i wyciąganiu z niego potu, który w dalszej obróbce przetwarzamy w Mind Essense, co z kolei pozwala nam na wykorzystywanie niektórych przedmiotów (m.in. teleport chipów umożliwiający teleportację w obrębie danego obszaru). Czynność ta może wydawać się nudna i monotonna, ale wciąga. Dodatkowo dzięki sweatowaniu, możemy zdobyć pierwsze umiejętności obronne, które z czasem pozwolą nam wykonywać uniki. Po kilku godzinach spędzonych w Sweat Campie udało mi się zebrać wystarczającą ilość potu, by móc ją sprzedać. Ze znalezieniem kupca nie miałem problemu. W pierwszym dniu udało mi się zarobić 11$, co jak się okazało nie było aż takim wyzwaniem, a przy okazji świetnie się przy tym bawiłem!

Drugiego dnia moim zadaniem okazało się znowu sweatowanie. Ponad to otrzymałem od mentora prezent - cały zestaw zbroi „Pixi”. Nie jest ona czymś wyjątkowym, jednak na początku okazuje się być bardzo przydatna. Za pieniądze zarobione na sweatowaniu kupiłem broń dla początkujących „Opalo” z tysiącem sztuk amunicji i po kilku minutach strzelałem już do stworów. Polowanie polega na zabijaniu zwierzaków i zbieraniu łupu (loot, stąd termin lootować moby). Oczywiście, zabicie każdego stwora to określony koszt, który zależy od naszych umiejętności (im wyższe tym mniejszy koszt) i rodzaju broni. Loot jest pod postacią różnorodnych przedmiotów od amunicji, skóry, wełny, po części zbroi, a także bronie. Polowanie poszło bardzo dobrze. Okazało się, że był spory plus, a to wszystko nie licząc zdobytych umiejętności („skilli”). Na koniec dnia udałem się do pobliskiego miasta, by wszystko sprzedać. Za zdobytą gotówkę kupiłem z „trade terminala” (sklep z przedmiotami dla początkujących) apteczkę oraz naprawiłem broń (wszystkie przedmioty ulegają zużyciu kiedy ich używamy tzw. decay) .

W trzecim dniu chciałem spróbować czegoś nowego. Po rozmowie z mentorem doszliśmy do wniosku, że wypadałoby bym zdobył kilka teleportów, które pozwolą mi swobodniej poruszać się po kontynentach planety Calipso - Eudorii i Amatherze. Kupiłem też sprzęt do górnictwa (miningu) i kilka bomb. Biegając po Eudorii odkrylem takie lokacje jak Billy's Spaceship, Fort Fury, Zychon Citadel oraz Twin Peaks - jedno z głównych miast handlowych. Po drodze rzucałem bomby i znalazłem kilka surowców (żelazo, platynę, złoto). Nie szło mi najlepiej i miałem tym razem spory minus, ale szczęście miało się dopiero do mnie uśmiechnąć - usłyszałem dźwięk fanfar, na czacie pojawił się wpis o znalezieniu złoża Lysterium o wartości 612 Pedów – był to tak zwany HOF, czyli wpis do dziennej listy największych wygranych. Wydobycie tego złoża zajęło mi dłuższą chwile, ale przynajmniej znalazłem swoją ulubioną profesję. Moja przygoda z Entropią jeszcze na dobre się nie zaczęła, a ja już zacząłem w niej profitować. Trzy dni grania, dobra zabawa i dochód w okolicach 100$, czego można chcieć więcej? W międzyczasie dołączyłem do Gildii (tutaj wypada serdecznie wszystkim z www.entropiaforum.pl podziękować), gdzie inni gracze potwierdzili, że grając mądrze, można osiągnąć naprawdę niezłe zyski, a niektórym udaje się nawet z Entropii utrzymywać. Świat Entropii jest bardzo duży. Aby odkryć wszystkie możliwe teleporty potrzebowałem 2 tygodni.
Moja przygoda z Entropią zaczęła się, gdy przeglądając internet przypadkowo natknąłem się na stronę www.planetcalypso.com. Na niej przeczytałem „real cash economy” i to mnie zaciekawiło. Po zagłębieniu się w temat, okazało się, że to nie jest pusty slogan. Jednostką monetarną w Planet Calypso jest PED (Project Entropia Dolar), która ma swój sztywny kurs względem USD na stałym poziomie 10PED = 1USD. Czyli możemy wymienić wirtualną walutę na realne pieniądze. Ten fakt był wystarczający, aby sprawdzić ten tytuł.

Planet Calypso
Akcja odbywa się w dalekiej przyszłości. Ludzkość jest w trakcie wojny z armią robotów. Planeta Calypso jest pierwszą planetą, którą ludzie próbują kolonizować. Nastąpiły jednak zmasowane ataki robotów na Calypso. Statek wojenny Typhon wleciał do systemu planetarnego i zmierzał bezpośrednio na planetę. Marynarka wojenna próbowała desperacko go powstrzymać. Rzucili do walki wszystko, nawet ich własne życia. Przegrali…Typhon wkroczył w atmosferę nad oceanem, tuż nad północnym zachodem Amathery i wywołał na nieboskłonie potężną linię ognia. Kilka minut później, statek uderzył w ziemię w Hadesheim. Słońce zostało przyćmione milionami ton pyłów wyrzuconych w powietrze. Ogniowe sztormy zapanowały nad Calypso, później popiół opadł i padał śnieg, zapanowała sroga zima. Ale to nie był koniec. Większość kolonistów została ewakuowana do stacji Exodus. Tam czekali, aż pył opadnie, a niebo się przeczyści i nastanie nowe życie.

Planet Calypso
Pierwszą rzeczą, po zainstalowaniu gry, było utworzenie własnego awatara. Modyfikować możemy praktycznie każdą części ciała. Tylko od nas zależy czy będziesz drobną, niepozorną kobietą, czy może potężnym czarnoskórym wojownikiem. Gdy skończyłem opracowywać swój wygląd, obejrzałem krótkie intro, w którym zawarta była historia Planety Calypso i moja postać narodziła się w Port Atlantis. Jest to miejsce, w którym wszyscy nowi przybysze rozpoczynają swoją przygodę. Nie miałem większych problemów z poruszaniem się i nawigacją, gdyż wcześniej zapoznałem się z poradnikami na polskim forum www.entropiaforum.pl . W szczególności polecam poradniki „Klawiszologia”, „Pierwsze kroki” oraz „Mentoring”. Mogą okazać się naprawdę pomocne. Na forum poznałem również doświadczonego gracza, który zgodził się zostać moim mentorem i pomógł mi wdrożyć się we wszelkie aspekty gry (mentor jest to osoba w grze, która pomaga nowicjuszom w zamian za co otrzymuje nagrodę od producentów). Zostałem przez niego skierowany do miejsca zwanego Sweat Camp. W trakcie podróży znalazłem owoce (można również znaleźć kamienie szlachetne oraz nawóz). Owoce miesza się z substancją zwaną sweet Staff, w wyniku czego powstają Nutrio Bary. Te z kolei są niezbędne do karmienia i szkolenia udomowionych zwierząt. Na Calypso wszystko ma swoją wartość, zatem i owoce można sprzedać – zbieranie owoców to jedna z darmowych metod zarabiania. Po dotarciu do Sweat Camp zastałem gromadę ludzi, którzy polowali na różnego rodzaju stworzenia (moby).

Planet Calypso
Pierwszy trening pod okiem mentora spędziłem na zbieraniu potu, jest to tzw. Sweating (stąd nazwa miejsca) - kolejny darmowy sposób na zarobienie gotówki. Polega on na koncentrowaniu się na stworze i wyciąganiu z niego potu, który w dalszej obróbce przetwarzamy w Mind Essense, co z kolei pozwala nam na wykorzystywanie niektórych przedmiotów (m.in. teleport chipów umożliwiający teleportację w obrębie danego obszaru). Czynność ta może wydawać się nudna i monotonna, ale wciąga. Dodatkowo dzięki sweatowaniu, możemy zdobyć pierwsze umiejętności obronne, które z czasem pozwolą nam wykonywać uniki. Po kilku godzinach spędzonych w Sweat Campie udało mi się zebrać wystarczającą ilość potu, by móc ją sprzedać. Ze znalezieniem kupca nie miałem problemu. W pierwszym dniu udało mi się zarobić 11$, co jak się okazało nie było aż takim wyzwaniem, a przy okazji świetnie się przy tym bawiłem!

Planet Calypso
Drugiego dnia moim zadaniem okazało się znowu sweatowanie. Ponad to otrzymałem od mentora prezent - cały zestaw zbroi „Pixi”. Nie jest ona czymś wyjątkowym, jednak na początku okazuje się być bardzo przydatna. Za pieniądze zarobione na sweatowaniu kupiłem broń dla początkujących „Opalo” z tysiącem sztuk amunicji i po kilku minutach strzelałem już do stworów. Polowanie polega na zabijaniu zwierzaków i zbieraniu łupu (loot, stąd termin lootować moby). Oczywiście, zabicie każdego stwora to określony koszt, który zależy od naszych umiejętności (im wyższe tym mniejszy koszt) i rodzaju broni. Loot jest pod postacią różnorodnych przedmiotów od amunicji, skóry, wełny, po części zbroi, a także bronie. Polowanie poszło bardzo dobrze. Okazało się, że był spory plus, a to wszystko nie licząc zdobytych umiejętności („skilli”). Na koniec dnia udałem się do pobliskiego miasta, by wszystko sprzedać. Za zdobytą gotówkę kupiłem z „trade terminala” (sklep z przedmiotami dla początkujących) apteczkę oraz naprawiłem broń (wszystkie przedmioty ulegają zużyciu kiedy ich używamy tzw. decay) .

Planet Calypso
W trzecim dniu chciałem spróbować czegoś nowego. Po rozmowie z mentorem doszliśmy do wniosku, że wypadałoby bym zdobył kilka teleportów, które pozwolą mi swobodniej poruszać się po kontynentach planety Calipso - Eudorii i Amatherze. Kupiłem też sprzęt do górnictwa (miningu) i kilka bomb. Biegając po Eudorii odkrylem takie lokacje jak Billy's Spaceship, Fort Fury, Zychon Citadel oraz Twin Peaks - jedno z głównych miast handlowych. Po drodze rzucałem bomby i znalazłem kilka surowców (żelazo, platynę, złoto). Nie szło mi najlepiej i miałem tym razem spory minus, ale szczęście miało się dopiero do mnie uśmiechnąć - usłyszałem dźwięk fanfar, na czacie pojawił się wpis o znalezieniu złoża Lysterium o wartości 612 Pedów – był to tak zwany HOF, czyli wpis do dziennej listy największych wygranych. Wydobycie tego złoża zajęło mi dłuższą chwile, ale przynajmniej znalazłem swoją ulubioną profesję. Moja przygoda z Entropią jeszcze na dobre się nie zaczęła, a ja już zacząłem w niej profitować. Trzy dni grania, dobra zabawa i dochód w okolicach 100$, czego można chcieć więcej? W międzyczasie dołączyłem do Gildii (tutaj wypada serdecznie wszystkim z www.entropiaforum.pl podziękować), gdzie inni gracze potwierdzili, że grając mądrze, można osiągnąć naprawdę niezłe zyski, a niektórym udaje się nawet z Entropii utrzymywać. Świat Entropii jest bardzo duży. Aby odkryć wszystkie możliwe teleporty potrzebowałem 2 tygodni.

Planet Calypso
Na dodatek jak wskazuje sama nazwa gry, Calypso jest tylko jedną z planet. Do wyboru mamy jeszcze Crystal Palace (chwilowo nieczynna), oraz CND, czyli ClubNeverdie. Niektórzy z Was może już coś o nim słyszeli, ale dla przypomnienia Neverdie w 2004 roku kupił za 100 000 dolarów Asteroidę i tym samym wpisał się do księgi rekordów Guinessa, jako osoba, która kupiła za prawdziwe pieniądze najdroższą wirtualną nieruchomość. Inwestycja ponoć zwróciła się w 10 miesięcy i teraz generuje około 10tys USD profitu miesięcznie. Ale Neverdie wcale nie był prekursorem, parę miesięcy wcześniej niejaki Australijczyk Deathier zakupił wyspę leżącą na kontynencie Amathera za 25tys USD. To również był strzał w 10tkę. Producent gry już teraz zapowiedział, że na tym nie koniec. W niedalekiej przyszłości koloniści świata Calypso odkryją nowe planety. Zapowiedzianych jest ich kilka, między innymi Next Island, Crytopia czy Creative Kingdom. Każda z nich ma oferować inne możliwości i każda z nich będzie rozwijana przez zewnętrzne firmy (w Entropii panuje teraz dyskusja czy jednej z Planet nie wykupiła znana wszystkim fima Nike, ale są to raczej plotki). Natomiast MindArk już nie raz zaskoczył wszystkich, więc nie wiadomo, czgo się tak naprawdę spodziewać.

Planet Calypso
Pewne jest natomiast, że dla przeciętnego gracza oznaczać to będzie więcej możliwości i jeszcze lepszą zabawę. Nie sposób nie opisać dokładniej wspomnianych już umiejętności. System ten jest dość rozbudowany. Nas w zasadzie interesować będą profesje. I tak na profesję Laser Sniper (hit) wpływają takie skille jak laser weaponry technology, rifle, serendipity, coolness (niektóre są ukryte - oznacza to, że je odblokujemy przy odpowiednim poziomie profesji). Aby używać broni, apteczek i innch przedmiotów musimy awansować na odpowiedni poziom w danej profesji w przeciwnym razie, będziemy używać ich niefektywnie, czyli w przypadku broni rzadziej trafiamy, zadajemy mniej obrażeń itp. Na Calypso nie brakuje Polaków. A co ciekawsze, są też osoby, które tak jak Neverdie i Deathier zainwestowały swoje pieniądze. Wymienić tutaj należy posiadaczy Land-ów (Land Area jest to konretny obszar ziemi, na którym można polować na unikalne zwierzęta, za co właściciel dostaje podatki), a są nimi Jack Szczecio Sloń oraz Gandalf Gandalfszary Szary. Ale rodaków spotykałem wszędzie, czy to polując, uprawiając górnictwo w najdalszych zakątkach kontynetów, czy chociażby w miastach. Entropiaforum.pl organizuje również eventy, gracze zbierają się razem o okreslonej dacie i porze i idą polować w grupach. Taka strategia pozwala na zabicie największych stworów, a co za tym idzie, zwiększa szanse na zlootwanie czegoś wartościowego.

Planet Calypso
Z bardziej interesujących systemów należy wsopmnieć o Oil Rig-u. Z rafineri co 5-15 min wyskakują baryłki oleju o wartości od 5-20 pedów. Wszystko co trzeba zrobić to je podnieść, ale nie jest to takie proste, ponieważ oil rig znajduje się na terenie PVP, a na dodatek jest otoczony mocnymi mobami. Bardzo interesujący jest również taming, czyli udamawianie i hodowla zwierzaków. Niestety, na chwilę obecną udomowione stwory nie oferują nic ciekawego, ale ma to się zmienić. Land Grab, czyli najpotężniejsze gildie łączą swoje siły i walczą o landy, a zwycięzcy otrzymują podatek przez określony czas. Dla nielicznych dostępne są również hangary i oferowanie usług przelotów między planetami pozostałym kolonistą.

Planet Calypso
Podsumowując - Entropia to jedyna gra w swoim rodzaju! Ekonomia prawdziwego pieniądza i liczne międzynarodowe towarzystwo graczy. Postać można nieustannie rozwijać, a umiejętności kupować lub sprzedawać. Jest ich bardzo dużo i dobrze jest w pierwszych dniach zdecydować, co chcemy robić. Entropia nie ma żadnych obligatoryjnych opłat takich jak: rejestracja czy abonament miesięczny. W sierpniu 2009 roku firma wprowadziła kolejną aktualizacje, na którą całe społeczeństwo czekało. A mianowicie silnik fizyki CryEngine, grafika przy full detalach jest po prostu powalająca. A to jeszcze nie koniec! Planeta Calypso jest rozwijana na bieżąco, oznacza to, że co miesiąc mamy coś nowego.

Planet Calypso
Nie jest to tytuł, który kupujemy w sklepie i po miesiącu wiemy już wszystko i nic nie jest nas w stanie zaskoczyć. Producent zapowiada, że w najbliższym czasie można spodziewać się rozbudowania systemu tamingu (oswajaniu i hodowli zwierząt). Jest to otwarty projekt i każdy może mieć wpływ na nowe systemy. Z ciekawostek można jeszcze powiedzieć kilka słów o przedmiotach, które nie są dostępne dla przeciętnego gracza (no chyba, że to Wy je wygracie) - Mod Fap (apteczka) jest warta w okolicach 30 000 USD, Mod Mercenary (broń) 25 000 USD, Landy (właściciel otrzymuje podatki od graczy) – 20 000 USD. Czy znacie grę, w której aby kupić nawet najbardziej wartościowy sprzęt, trzeba wydać takie pieniądze? To chyba mówi wszystko o oryginalności tej gry. Jeżeli chcielibyście spróbować swoich sił w Entropii jest to najlepszy moment, by wykorzystać szansę jaką daje „Second Gold Age”, czyli druga złota era, podczas której każdy gracz ma szanse na zdobycie wartościowych przedmiotów (również tych, o których pisałem wyżej).

Planet Calypso
Start może ułatwić też lista zadań do wykonania, za które otrzymamy też PED-y od organizatorów, warunki i zasady znajdziecie
na http://entropiaforum.pl/forum/droga-do-chwaly/droga-do-chwa-y-t325.html Jeżeli chcecie nawiązać nowe znajomości z innymi fanami tego typu gier, satysfakcjonująco spędzić wolny czas, realizować
się poprzez nieustanny rozwój postaci, a przy tym mieć możliwość zarabiania podczas naprawdę dobrej zabawy, to zapraszam do Planet Calypso!

