Alliance Wars    
  Numer 9 - grudzień 2009
Portal | Strona Zinu | Forum | Rekrutacja | Ekipa    
NIDA Online
autor: Nostro, kategoria: Zapowiedzi
Większość z nas, jeżeli nie grała, to na pewno kojarzy nieśmiertelne tytuły takie jak: Mu online, czy WYD online. Magia tych produkcji, która wyrwała z naszego życia wiele tygodni, miesięcy czy nawet lat, jest swoistym fenomenem. Chętnie naśladowanym i często powielanym.

NIDA Online, gdyż tak nazywa się najnowsza produkcja studia GamesKiss stara się odnieść do klimatu i stylu powyższych gier. Wprowadza szereg własnych pomysłów i zmian, by przyciągnąć rzesze graczy i wypromować swój projekt. Jednak czy zdoła wybić się z dziesiątek przeciętnych tytułów? Czy może autorzy porywają się z motyką na słońce? Sprawdźmy więc, jak zapowiada się ten niewątpliwie interesujący produkt.
Obrazek
NIDA Online

Każdy z nas wie jak ważny jest klimat. Często jesteśmy w stanie poświęcić wiele innych aspektów gry, takich jak oprawa audio-wizualna czy funkcjonalność dla klimatu. To samo tyczy się wprowadzenia do gry, historii krainy, konfliktu oraz charakteryzacji postaci. Ponieważ klimat jest kwestią względną i każdy postrzega go indywidualnie, mogę dodać tylko swoje wrażenia. A są one negatywne. NIDIA, to jak na razie świat bez większego tła i werwy. Motywy są słabo powielane, nudne i dość przewidywalne, równie słabo wypada historia świata. Producent oferuje jednostronicowe „story line”, które powinno być wprowadzeniem, a jest jedyną informacja o świecie. Troszkę słabo prawda? Mogę jedynie mieć nadzieje że ten aspekt zostanie poprawiony przed oficjalną premiera.
Kolejnym ważnym, a dla wielu najważniejszym aspektem jest oprawa audio-wizualna. Grafika prezentuje się dość obiecująco, szczególnie po przeglądaniu screenshot'ów czy gameplay'ów. Niestety i tutaj czeka nas rozczarowanie, w grze wypada słabo. Nie mówię tutaj o wielkości pikseli czy projekcji (które i tak są na nikim poziomie), ale o zwyczajnym tle i wygładzaniu. Słabo, bardzo słabo. Gra nie cieszy oka. Jedynym plusem mogą być tutaj animacje, które są dość przyzwoite i różnorodne. Oprawa audio wypada lepiej, jednak nie fenomenalnie. Można przy niej swobodnie grać, lecz zapewne większość z nas wyłączy BGM i podłoży własną muzykę.
Obrazek
NIDA Online

Przy opisywaniu gier online ważne jest, by nawiązać do supportu producenta. Tutaj jestem mile zaskoczony. System zgłaszania usterek działa sprawnie, kontakt jest ułatwiony, a producent zastrzega sobie odpisywanie w przeciągu 24h. Faktycznie, na moje dość złożone i irytujące pytanie odpisali po 4 h. Nie można pominąć również FAQ, które jest przejrzyste i pomocne dla nowych graczy. Opisuje klawiszologię, skróty, posługiwanie się chatem oraz zawiera podstawowe podpowiedzi.
Dodatkowo, z oficjalnej strony możemy pobrać 45 stronnicowy „Beginners Guide” w systemie 3 x Z (zarejestrowanie, zainstalowanie, zagranie). Bardzo przydatne dla młodych lub niedoświadczonych graczy. Za to niewątpliwie NIDA ma dużego plusa.

Tworzenie postaci w NIDA nie odbiega zbytnio od przyjętych standardów. Zagrać możemy jedną z czterech nacji: Knights, Mages, Summon, Artificers. O ile pierwsze trzy są wszystkim dobrze znane, o tyle czwarta wprowadza silnie reklamowany hybrydowy system rozrywki, jednak o tym za chwilę. Skupmy się najpierw na trzech pierwszych klasach. Knight, jak wiadomo, jest postacią walczącą w ręcz, ma najwięcej HP. Używa szeregu broni takich jak: Sword, Spear, Axe, Bow, and Twin Blade, żadnych rewelacji tutaj nie ma. Kolejna profesja to Mage, czyli staffy i czary. Dodatkowo niezłe animacje, i podobnie jak w innych produktach, spore obrażenia kosztem obrony. Summoner jest dość oryginalnie przedstawiony, w walce używa bumerangu, jojo i innych niestandardowych wynalazków. Dodatkowo jak sama nazwa wskazuje, przywołuje kreatury. Warto zagrać dla samej frajdy walki jojo. Na koniec gratka, jaką przedstawił nam producent, czyli hybrydowe połączenie świata fantazy z science fiction – Artificers. Tak nazywa się czwarta nacja w NIDA, a jest to nic innego jak żołnierz przyszłości, mający w swym arsenale pistolety, karabiny maszynowe, bazooki, lasery, shotguny, granaty i moździerze. Nietuzinkowe rozwiązanie prawda?
Obrazek
NIDA Online

Gra nie pozostawia nam wielu modyfikacji wyglądu. Opis postaci na stronie też nie zachwyca, ale jest na poziomie. Rozwój postaci jest mało urozmaicony, by nie pokusić się o stwierdzenie liniowy (ciśnie mi się na usta grind grind grind! Ale sobie daruje…). Wiadomo, że w produkcjach tego typu musi pojawiać się powtarzalne zabijanie mobów i to nikogo nie ominie. Zawsze można to jakoś przypudrować, tutaj pudru zabrakło. Qesty są zbieracko grindowe, bez większego polotu, jest ich jednak dość sporo i wszystkie wymienione są na stronie producenta. Jednak „bicie levela” to nie wszystko, i tu z ratunkiem dla NIDA jest system PVP/PK, który został dobrze rozbudowany. Ba… w niektórych kwestiach nawet innowacyjny. Do tego przejrzyście opisany w „PK/PVP guide” - do ściągnięcia ze strony producenta. Polecam się z nim zapoznać przed rozpoczęciem przygody z NIDA. Inne cechy bezpośredniej rozgrywki to: system napraw, dzielenia, „Moon shard'u”, system kart, system podwójnych broni, system klasyfikowania itemków, system sprzedaży itp. Wszystko zwięźle opisane na stronie produktu. Ze strony socjalnej nie ma rewelacji, można zakładać gildie i dodawać ludzi do FL, żadnych informacji o rajdach/instancjach/group qest'ach nie ma. Po cichu liczę, że choć kilka się pojawi.

Podsumowując :
NIDA, mimo iż nie oczarowuje, z pewnością jest warta poświęcenia większej uwagi.
Ciekawy system pvp/pk, hybryda światów fantasy i science fiction oraz rozbudowany support producenta, czyni rozgrywkę przyjemniejszą. Niestety dość słaba grafika i brak wprowadzenia zdecydowanie osłabiają ten produkt. NIDA prezentuje spory potencjał, który miejmy nadzieje zostanie wykorzystany. Pamiętać należy, iż gra jest jeszcze w fazie beta i całkiem sporo może ulec zmianie, miejmy nadzieje – na lepsze .