Alliance Wars    
  Numer 9 - grudzień 2009
Portal | Strona Zinu | Forum | Rekrutacja | Ekipa    
Z pamiętnika imperatora
autor: Karol Stepanowicz, kategoria: Temat numeru
Zapraszamy do zapoznania się z pozostałymi materiałami powiązanymi z RedDragon. A tymi że materiałami są:
-Recenzja RedDragon
-Historia RedDragon
-Wszystkie wady RedDragona
-Dwudziesty pierwszy wiek
-Opowiadanie Dzień z życia smoka: Świt

Przerwa międzyerowa dzień pierwszy, era już za 5 dni...
Ale fajnie, zero zobowiązań, żadnego klikania, siedzenia po nocach, bez opieprzania klikaczy i głównodowodzących. W świecie Redbalona zapanował pokój, nikt nie krzyczy, nikt się nie wyzywa, nikt się nie kłóci... W końcu mogę odżyć, poimprezować, spotkać się ze znajomymi i poszaleć, na uczelni i w pracy ludzie dziwnie się na mnie patrzyli, co gorsza, zaczęli mnie zauważać, teraz muszę się mieć na baczności.

Przerwa międzyerowa dzień drugi, era już za 4 dni...

Pobudka, kac morderca nie ma serca... Spojrzałem na zegarek była piętnasta. Już nigdy więcej nie piję... Wczoraj, w przerwie pomiędzy dziewiątym a dziesiątym bezalkoholowym przypomniało mi się, że ludzie, z którymi się bawię też grają lub grali w Reddragona. Muszę koniecznie przejrzeć Naszą Klasę i spotkać się z normalnymi ludźmi. Tymczasem poczytam sobie, co głupi admini wymyślili na nową erę a potem do roboty.

Przerwa międzyerowa dzień trzeci, era już za 3 dni...

Cholera, znowu to samo, co wczoraj, znów obudziłem się o piętnastej, zupełnie nie rozumiem dlaczego, przecież w czasie ery spokojnie wstawałem o 4:30, żeby sprawdzić przeliczenie a teraz guzik. Może potrzebuję jakiejś dodatkowej motywacji? Stwierdziłem też, że mam stanowczo za dużo czasu, podczas pracy i w domu. Wszystkie sprawozdania skończyłem godzinę po rozpoczęciu roboty a potem się nudziłem do końca dnia, po powrocie do domu posprzątałem mieszkanie i ugotowałem kolację. Przecież nigdy nie miałem na to czasu! A teraz nic tylko nudy, może się pouczę?

Przerwa międyerowa dzień czwarty, era już za 2 dni...

Dziś dostałem swoją pierwszą zrypę w pracy! Dlaczego? Według mojego szefa, nic nie robię, tylko się całymi dniami obijam. Jak prowadziłem swoją koalicję to dostawałem pochwały za generowanie połowy ruchu w internecie, praca była niedokończona, robiłem wszystko na odwal się a w ciągu roku dostałem dwa awanse, to się nazywa ironia... Co gorsza znajomi stwierdzili, że nie mają czasu, żeby się ze mną spotkać bo się ponoć pilnie uczą.


Dziwne, wczoraj nauczyłem się materiału w dwie godziny, dziwne, bo zazwyczaj zajmuje mi to pięć razy tyle, dalej nie mam co robić. Erę temu też to przerabiałem...

Dzień startu ery, era już za 1 dzień...

Tak być nie może! Szef powiedział, że jak się nie wezmę za robotę to mnie wywali. Nie pozostaje mi nic innego, muszę zrobić swoją koalicję, żeby mieć zajęcie, tylko skąd ja teraz wezmę klikaczy? Dobrze, że pierwsze przeliczenie dopiero jutro. Idę założyć koalicję, temat rekrutacyjny, po czym muszę zagadać z głównodowodzącymi, może uda się ich do powrotu namówić.

Pierwszy dzień ery., era już za 0 dni...
No udało się, koalicja powstała. Szkoda tylko, że sam będę musiał ten bajzel ogarniać, bo GD'cy znaleźli już sobie inne miejscówki. W robocie przez cały dzień napisałem tylko pół raportu, bo kompletowałem koalicję, o dziwo obiło się krzyku z tego powodu. Dobrze, że mam tyle wolnego czasu, będę miał szansę nauczyć się dowodzenia.

Dziewięćdziesiąty dzień ery – do końca 1 dzień...

Niech się to wreszcie skończy!!!! Mam tych trolli po dziurki w nosie! Doprowadziłem koalicję na top 1, jutro z pomocą sił wyższych skończymy budować PSO i wygramy erę. Czasu nie mam oczywiście na nic, wszyscy klikacze powyjeżdżali już na wakacje, sam muszę robić wszystko... Oczywiście dobremu zawsze wiatr w oczy, wczoraj admini wykryli logowanie gracza bez multiguba, ucięli mi za to połowę smoków, dobrze, że po czystkach dużo ich nie zostało. W robocie mam sajgon, na uczelni sesję, na miasto nie wychodziłem już tydzień a znajomych to z miesiąc nie widziałem. Dobrze, że ten koszmar kończy się jutro, muszę rzucić tą grę i zacząć żyć!!!!! Na forum chyba jednak zostanę, w końcu medal budowniczego PSO, to jest coś!